sobota, 14 listopada 2015

#NotonlyParis Nie tylko Paryż: Zamachy w Bejrucie i Bagdadzie



      13 listopada Paryżem wstrząsnęły zamachy terrorystyczne. Ośmiu terrorystów zaatakowało w sześciu różnych miejscach. Najnowsze doniesienia mówią o 129 zabitych i 352 rannych, w tym 99 w stanie ciężkim. Od rana składane są kwiaty i zapalane znicze pod ambasadami i konsulatami Francji na całym świecie, a na Facebooku można znaleźć grafiki pacyfki w kształt wieży Eiffla, czy z napisem „Pray for Paris”. Ale nie powinniśmy modlić się tylko za Paryż. Nie tylko w Paryżu doszło do tragedii.

      Media o tym milczały. W dniu zamachu napisały o tym na swoich stronach tylko Gazeta Wyborcza, i Gazeta.pl, TVN24 opublikował artykuł dopiero dzisiaj (dopisek z dn. 15 listopada godz. 11:43). Kiedy zapytałam tatę, czy na TVN24, albo na TVP Info podali jakieś informacje zaprzeczył. Gdybym nie czytała Al-Jazeery, czy Al-Arabiji nawet nie wiedziałabym, że dwa dni przed Paryżem w Bejrucie były dwa zamachy bombowe. I nie tylko w Libanie doszło do tragedii – w Bagdadzie doszło do samobójczego zamachu. Nikt o tym nie słyszał.

      Dobę przed atakiem w Paryżu w Libanie, na jednym z targów w południowej części Bejrutu, który dziennie odwiedzany jest przez tysiące ludzi, wybuchły bomby. Zabiły 43 osoby, a ok. 240 zostało rannych. Trzech zamachowców zginęło na miejscu, a sześciu jest w rękach policji. Do zamachy doszło w zamieszkałej przez szyitów dzielnicy Burdż al-Baradżna, która znajduje się pod wpływami Hezbollahu, wspierającego Baszszara Al-Asada i walczącego z Państwem Islamskim. 



Fragment większej grafiki, źródło

    W piątek w pobliżu meczetu w Bakubie w Iraku doszło do dwóch zamachów bombowych – zginęło 30 osób, szyitów i sunnitów, którzy uczestniczyli w modlitwie ekumenicznej. Dzisiaj w Bagdadzie samobójca zdetonował ładunek wybuchowy na pogrzebie prorządowego szyickiego bojownika – zginęło 30 osób, blisko 70 jest rannych.

    W mediach telewizyjnych na próżno szukać informacji o tych zamachach, na stronach internetowych są jedne, dwie informacje, reszta odsyła nas do informacji sprzed roku, dwóch. Jednak Internet nie pominął tego. Obok francuskich flag na zdjęciach profilowych, nośnych haseł „Pray for Paris” pojawiły się głosy, że pominięte zostały inne zamachy. „Pray for Paris” zastępowano „Pray for the Word”, a na Instagramie pojawiły się grafiki informujące o wsparciu na ofiar zamachów w Libanie i Bagdadzie. Jest jeszcze wiara w ludzi.


      Po Paryżu wszyscy staliśmy się Paryżanami i Paryżankami. Kiedy będziemy Libańczykami, Irakijczykami, Syryjczykami?


Internauci odpowiedzieli od razu, zdjęcie1, zdjęcie2, zdjęcie3, zdjęcie4, zdjęcie5, zdjęcie6

2 komentarze:

  1. Ah, media - "ukochane" źródło informacji! Czasem irytuje mnie ta wybiórczość informacji. Właściwie to nie czasem. Na całym świecie dzieje się wiele podobnych sytuacji, a mówi się tylko o "wybranych", jakby inne zdarzenia były mniej ważne, jakby śmierć ludzi w Libanie i Bagdadzie była gorsza. Dlatego nie oglądam telewizji. Nie ma w niej za grosz prawdy. Jakieś strzępki informacji. A ludzie żyją w iluzji. Może to i lepiej z drugiej strony? Jak wiele nienawiści byłoby w świecie, gdyby wszystko było jawne? Wolę o tym nie myśleć. Przeraża mnie to, co się dzieje. To, że giną ludzie i to, jak wiele nienawiści/agresji w ludziach jest. Wszędzie, a #PrayForTheWorld powinno obowiązywać codziennie, cały czas, bo cały czas dzieją się tragedie, te mniejsze jednostkowe, ale i większe, dotyczące nas wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję że na zwykłym komentarzu bez Disqusa nie można wyróżnić komentarza, Twój dostałby gwiazdkę. Wiesz, im dłużej chodzę na dziennikarstwo, a to dopiero drugi miesiąc, tym bardziej widzę jak media, dziennikarze filtrują i manipulują informacjami. Rozumiem jeszcze mnogość Paryża u nas bo nagle zachwiano bezpieczną Europą, ale Ameryka? Afryka Północna? Nawet na pasku w amerykańskich mediach nie było o BW. Ale po to też jest ten blog.

      Usuń